Hejka
Postanowiłam zmotywować się do comiesięcznych ulubieńców.
Właśnie zakończył się lipiec tak więc zapraszam na ulubieńców lipca :)
Bardzo ubolewałam gdy nie można było dostać w Rossamnnie olejku do masażu firmy Alterra. Teraz znów jest dostępny ale już w wyższej cenie. Za to z pompką.Zachwyca mnie nadal ...
Maska Alterra. Kupiłam ją prawie przypadkiem, a dokładniej siostrze. Koniec końcu ja na tym skorzystałam. Po jej użyciu włosy są miękkie, sypkie i ogólnie zyskują na efekcie wizualnym. Co najważniejsze, nie obciąża ich.Przy takim typku jak ja, który prawie wg nie używa nic do włosów prócz szamponu to jest coś ;p
Za maskę zapłacimy ok 8zł za 150ml.
| Fot.Maczka |
Jak wiecie bądź też nie, mam skłonność do pryszczy. W lipcu ratował mnie płyn przeciw wypryskom z Oriflame z serii Pure Nature. Nakładamy, chwilę odczekujemy i już nie widać, że coś mamy. Zapach nas nie dusi i możemy go używać tak często jak potrzebujemy.
W lipcu odkryłam, że maseczki mają jednak zbawienny wpływ na moją skórę. Dzięki nim wygląda lepiej, a pryszcze pojawiają się rzadziej. Moim faworytem jest maseczka z sody na wągry i (punktowo) pryszcze.
LINK do maseczki: http://maczka-maczka.blogspot.com/2013/05/maseczka-na-wagry.html
LINK do maseczki: http://maczka-maczka.blogspot.com/2013/05/maseczka-na-wagry.html
| Fot.Maczka |
Zapraszam was na nie kosmetycznych ulubieńców miesiąca :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz