Miejmy nadzieję, że nie będzie ona ostatnia ;p
Kolory, które użyłam:
2)
Fot.Maczka
3)
Fot.Maczka
A więc zacznijmy od początku.
Fot.Maczka
Fot.Maczka
3) Pozostała część oka czyli zwenętrzny kącik, pokrywamy najciemniejszym cieniem oznakowany przeze mnie nr 3. Zwróć uwage na to, że kolor nr 2 był lekko wyciągnięty nad załamanie co było wręcz niewidoczne zaś kolor nr 3 został wyraźnie wyciągnięty ponad załamanie.
Fot.Maczka
4) Przyszedł czas na roztarcie granic. Powinny zostać roztarte granice górne oraz pomiędzy kolorami. W przypadku rozcierania przejść cieni na powiece rób to od wewnętrznego do zewnętrznego kącika w miejsach styku kolorów.
Fot.Maczka
5) Na tym etapie używam eyleinera. Kreska jest cienka i zdecydowanie wyjeżdza poza linię rzęs. Ważne by jej koniec był ostro zakończony.
Fot.Maczka
Fot.Maczka
6) Równolegle do lini malujemy drugą, która swój początek ma w załamaniu i kończy się równo z pierwszą.
Fot.Maczka
7) oczyszczamy przestrzeń między dwoma liniami i malujemy je białą kredką do oczu
Fot.Maczka
8) Na miejsce zamalowane kredką nakładamy cień nr 1. Poprawiamy wszystkiego niedociągniecia i gotowe.
Fot.Maczka
Aparat nie odzwierciedlił kolorów już na powiece. Zdecydowanie jest widać kolory i stopniowanie ich odcienia.
Mam nadzieję, że zainspiruje was na te sylwestrowe szaleństwo.
Bey !







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz